Kawa w Australii to religia.

Kawa w Australii to religia.

Kawa w Australii, czyli mój pierwszy wpis postanowiłem poświęcić niczemu innemu jak właśnie kawie, ponieważ to jej specyficznego australijskiego nazewnictwa musiałem nauczyć się najpierw.

„Zanim zaczniesz szukać pracy musisz nauczyć się kawy – to jest tu jak religia” – powiedział Phil.

„To jakiś żart” – pomyślałem.

Przecież standardowe espresso, latte czy cappuccino wszędzie jest takie samo. Tak, ale nie tak łatwo będzie z tak wymagającym gościem jak Australijczyk – szczególnie z kawą!

Oczywiście rodzaje kaw takie jak macchiato, moccha, latte, cappuccino są bardzo popularne i lubiane przez australijczyków. Jednak na „Can I have a latte?” się nie kończy, niestety. Kelner kelnerem, ale współczucia dla baristy w przepiękny, słoneczny, RUCHLIWY poranek. Zacznijmy od początku…

 

Jak zamawiać kawę?

…espresso to po prostu short black, a zwykła czarna kawa (powszechnie znana jako americano) to long black toż to cała filozofia.

Jeżeli mamy ochotę na białą kawę, czyli kawę z mlekiem, zamawiamy flat white czyli espresso z lekko spienionym gorącym mlekiem , a latte to flat white z bardziej spienionym mlekiem, podane zazwyczaj w szklanej filiżance. Jest też coś takiego jak piccolo. To nic innego jak latte tylko malutkie…tyci, tyci. Jest to ristretto (pierwsze 15ml ekstraktu espresso) ze spienionym mlekiem podawane w małej maksimum stu-mililitrowej szklanej filiżance.

 

Extra Shot Skiny Decaf Soy Cap please!

Mleko to najważniejszy składnik kawy zaraz po kawie. Musi być ulubionej konsystencji, temperatury, lśnieniu i gęstości. Do wyboru zazwyczaj jest odtłuszczone, pełne, sojowe lub migdałowe. Kawa z odtłuszczonym mlekiem to potocznie „skinny”.
Zamówienie, więc skinny flat white lub skinny latte jest jak najbardziej na miejscu. Australijczycy uwielbiają skracać wyrazy, tak też jest z kawą. Cap to skrót od cappuccino. Dlatego każdy wie, że nie ma nic lepszego w niedzielny poranek jak skinny cap, mate!

 

Wszystkie kawy robione są z „jednego strzału”, czyli z espresso, jeżeli chcemy mocniejszą musimy nadmienić, że chcemy extra shot, możemy też chcieć super gorącą, czyli extra hot. Oczywiście każda kawa może być również bezkofeinowa.

 

Szlaczek w piance.

Nie mogę nie wspomnieć o jakże ważnym elemencie jakim jest przyozdobienie kawy. Udekorowanie kawy szlaczkiem, serduszkiem czy jakimkolwiek innym wzorem to nieodwołalne „must be”, które robione jest niemal z zamkniętymi oczami. Co lepsi bariści robią z wzorków dzieła sztuki jak misie koala, kwiatki, kangury i inne, co rozczula gości do łez, jest świetnym elementem marketingowym i…zwiększa napiwki.

 

…raczej bez cukru…

Uwaga, wplatając element zdrowotny, nadmieniam, iż społeczeństwo australijskie jest świadome zagrożeń jakie towarzyszą nadmiernemu spożywaniu cukrów, dlatego mniej jest słodzących niż niesłodzących.

 

Obsesja?!

Czy australijską kulturę picia kawy można nazwać obsesją, czy może jest to już snobizm w czystym wydaniu? Nie wiem. Wiem natomiast, że jest ona ważnym elementem życia. Australijczycy mogą rozmawiać godzinami o kawie tak jak Polacy o pogodzie. Gdzie jest najlepsza,a gdzie taka sobie, gdzie ostatnio się zepsuła, gdzie jest moja ulubiona i dlaczego. Byle kto nie może jej też zrobić, bo od razu będzie to zauważone. Dlatego każdy ma ulubione miejsce, gdzie ją pija. A czy Wy macie swoje ulubione miejsce i rodzaj kawy, którą pijecie? Czy odnaleźlibyście się w Australii ze swoją miłością do kawy?

2 komentarze

  1. Podchodzą bardzo podobnie do kawy co Szwedzi i ich sławetna Fika 🙂

  2. Ja poproszę extra hot and long skinny flat white z kangurem na wierzchu!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*